Rekord ofert najmu zbiegł się z ustawą o najmie krótkim, ale to nie jej efekt

Oferty najmu długoterminowego biją rekord w tym samym tygodniu, w którym Sejm uchwalił ustawę o najmie krótkoterminowym. Terminy wejścia przepisów w życie pokazują, że to nie jest ten sam ruch.

Rekord ofert najmu zbiegł się z ustawą o najmie krótkim, ale to nie jej efekt

We wrześniu 2026 r. oferty najmu długoterminowego sięgnęły 88,5 tys., najwięcej od 2021 roku. Zbiegło się to z uchwaleniem ustawy o najmie krótkoterminowym, ale realny zakaz dla wspólnot zacznie działać dopiero od 2028 roku.

Dwie liczby z jednego tygodnia nie opisują jednego zjawiska

We wrześniu 2026 r. liczba dostępnych ofert najmu długoterminowego sięgnęła średnio 88,5 tys. najwyższego poziomu od sierpnia 2021 roku, czyli o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. Dzień wcześniej Sejm uchwalił nowelizację ustawy o usługach hotelarskich regulującą najem krótkoterminowy, głosując 407 za, przy 24 przeciw i 9 wstrzymujących się. Łatwo złożyć te dwa fakty w jedną historię o masowym odwrocie od najmu na doby, tylko że część z nich nie trzyma się kalendarza przepisów.

Gdyby cały wzrost podaży tłumaczyć ucieczką z najmu krótkoterminowego, musiałby objąć sporą część z około 65 tys. mieszkań działających dziś w tym modelu według danych branżowego stowarzyszenia z 2024 roku. Tymczasem realne prawo wspólnot, spółdzielni i gmin do wprowadzenia zakazu najmu na doby zacznie obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2028 roku. Część wzrostu podaży długoterminowej to jednak już realne przejścia właścicieli z najmu krótkoterminowego: sam sygnał regulacyjny skłonił część osób do zmiany modelu najmu jeszcze przed wejściem przepisów w życie, choć skala tego zjawiska nie tłumaczy całej liczby 88,5 tys. ofert.

Popyt na krótkoterminowe pobyty w Polsce też nie słabnie: za pośrednictwem platform internetowych zarezerwowano 19,52 mln noclegów, niemal tyle, ile w całym 2019 roku.

Nie chcesz zajmować się tym sam?

Bingo przejmuje obowiązki właściciela: najemca, umowy, płatności, naprawy i panel właściciela. Stała opłata, bez prowizji od czynszu.

Zobacz, jak to działa

Kara 50 tysięcy złotych jeszcze nie obowiązuje

Za świadczenie usług najmu na doby w obiekcie niezgłoszonym do ewidencji lub bez wymaganego numeru identyfikacyjnego ma grozić kara do 50 tys. zł. Ta sankcja ruszy dopiero, gdy ustawa przejdzie przez Senat i zostanie podpisana przez prezydenta, dziś nie ma jeszcze ani rejestru, ani tej kary. Platformy przekazują dane o najmie organom publicznym już od 20 maja 2026 r. na mocy unijnego rozporządzenia, ale to odrębny, już obowiązujący obowiązek, niezwiązany z planowaną karą 50 tys. zł.

Gdy wspólnota lub spółdzielnia po 2028 roku przyjmie uchwałę zakazującą najmu na doby, właściciel dostanie sześć miesięcy na zakończenie działalności w tym budynku. W spółdzielni do podjęcia takiej uchwały potrzeba będzie ponad 50 proc. głosów wszystkich uprawnionych, nie tylko obecnych na zebraniu. Osobną sankcją jest obowiązkowe wykreślenie obiektu z ewidencji po trzech naruszeniach porządku publicznego w ciągu sześciu miesięcy, z możliwością ponownego wpisu dopiero po roku. Pełne wymogi hotelowe, w tym rozbudowane normy przeciwpożarowe, dotkną dopiero obiektów powyżej 6 lokali lub 30 miejsc noclegowych w jednym budynku, więc właściciel jednego czy dwóch mieszkań tego progu nie przekracza.

Co właściciel sprawdzi sam, a czego nie przesądzi żaden przykład z zagranicy

W VI dzielnicy Budapesztu, Terézváros, od początku 2026 roku obowiązuje całkowity zakaz najmu krótkoterminowego. Źródło nie podaje, jak zmieniła się liczba noclegów w sąsiednich dzielnicach, więc nie da się stąd wyciągnąć wniosku o przesunięciu ruchu turystycznego ani o wpływie na czynsze długoterminowe. W Budapeszcie trwają też konsultacje nad kolejnymi zakazami: w I dzielnicy wzięło w nich udział 4503 mieszkańców, a 58,6 proc. głosujących poparło całkowity zakaz najmu na doby.

W Londynie, gdzie reformy chroniące lokatorów już obowiązują, średnie ceny najmu przekroczyły granicę 1000 funtów miesięcznie, a liczba ofert spadła o ponad 7 proc. rok do roku, a agenci nieruchomości określają ten rynek jako najbardziej szalony od 30 lat. Polska jest dziś na etapie, który Londyn i Budapeszt mają już za sobą: ustawa uchwalona, ale mechanizm egzekwowania wciąż odległy.

Właściciel sam sprawdzi dziś dwie rzeczy: czy jego oferta na platformie ma już numer identyfikacyjny wymagany po wejściu ustawy w życie i czy jego wspólnota planuje głosowanie nad uchwałą, które i tak nie zadziała przed 2028 rokiem. Decyzję o przejściu na umowę długoterminową, zwłaszcza w formie najmu okazjonalnego, lepiej skonsultować z prawnikiem dopiero wtedy, gdy ustawa zostanie podpisana i będzie wiadomo, jaki ostatecznie kształt mają progi i terminy.

Jeśli chcesz mieć pewność, że przy zmianie modelu na najem długoterminowy umowa, rejestracja i rozliczenia są dopięte zgodnie z terminami ustawy, sprawdź zarządzanie najmem (stała opłata miesięczna od 229 zł, bez prowizji od czynszu).

Najczęstsze pytania

Czy wysoka liczba ofert najmu długoterminowego we wrześniu 2026 to efekt odpływu mieszkań z Airbnb?

Nie w całości. Oferty sięgnęły 88,5 tys., najwięcej od 2021 roku, a cały rynek najmu na doby liczy około 65 tys. mieszkań według danych z 2024 roku, więc sam odpływ nie wyjaśnia całej skali wzrostu.

Czy zakaz najmu krótkoterminowego w budynku obniży czynsze najmu długoterminowego w okolicy?

Nie wiadomo. Dane z jednej dzielnicy Budapesztu, gdzie od 2026 roku obowiązuje taki zakaz, dotyczą tylko wprowadzenia zakazu, bez informacji o wpływie na czynsze w mieście.

Nie chcesz zajmować się tym sam?

Przejmiemy obowiązki właściciela: najemca, płatności, naprawy i panel właściciela. Stała cena, bez prowizji.